
W dyskusjach na temat pokoju towarzyszą nie zawsze rozwiązywalne kwestie dotyczące sensu a co za tym idzie – skuteczności wychowania do (dla) pokoju. Jeśli cały czas na naszej planecie ludzie wywołują wojny, jeśli w interakcjach dorosły dziecko nadal zwycięża system nakazowo – przemocowy, jeśli kara ma być panaceum na wszystko, co niewłaściwe, jeśli…., to jaki jest sens wychowania do (dla) pokoju? Jak ma zapanować pokój na świecie ?
Pomimo, że wojny były, są i będą, gdyż niestety wpisane są w historię ludzkości i cywilizacji, to z perspektywy szeroko rozumianej humanistyki nie można zaniechać działań nakierowanych na takie wychowanie, by pokój był podstawową wartością. Wartością, która jest specyficzną busolą działania i życia człowieka! Tylko wtedy, zgodnie z teorią transgresji my, jako ludzie obdarzeni rozumem, inteligencją i szeroką paletą uczuć (pozytywnych) utrzymamy i zachowamy pokój, a co za tym idzie – naszą planetę. Teoria zapewne utopijna, ale jedynie taka teoria daje nadzieję i perspektywę naprawy świata, jego dalszego rozwoju i udoskonalania.
Warto zatem przypomnieć idę wychowania dla pokoju Marii Montessori (1870 – 1952), bo żyła w skomplikowanych politycznie czasach a jej pedagogika wyraźnie nawiązuje do teorii antyprzemocowych w skali makro i mikro. M. Montessori w swych pracach, na kongresach, czy wykładach wypowiadała się na temat zagrożeń wojną, rosnącym zagrożeniem faszyzmem. Dość wspomnieć pracę pt: „Pokój i wychowanie” z 1932 i inne oraz zebrane teksty na ten temat przez P. Oswalda i G. Schulz –Benescha: „Pokój i wychowanie” (1973).
Montessori, trzykrotnie nominowana do Nagrody Nobla w dziedzinie pokoju (1949, 1950, 1951), wpisała się w poczet tych osób, dla których pokój był wartością zamykającą klamrą inne, niemniej ważne wartości, jak miłość, wolność, odpowiedzialność… Znamienne przesłanie poglądów Włoszki na znaczenie pokoju na świecie przypomina napis na Jej nagrobku: „Proszę Was, kochane dzieci, które wszystko potraficie, abyście razem ze mną budowały pokój na świecie i pomiędzy ludźmi”.
Poglądy M. Montessori na pokój i wychowanie dla pokoju wynikały z wielu przesłanek. Można tu odnieść się m.in. do Jej doświadczeń w Casa dei bambini w 1907 r., gdzie idea współpracy, współdziałania i wychowania proekologicznego była już dobrze zakorzeniona w praktyce. W pierwszych swych rozprawach pedagogicznych wielokrotnie Montessori pisała o dziecku żyjącemu w pokojowej atmosferze. Było to odniesienie do szeroko opisywanego przez Włoszkę przygotowanego otoczenia i relacji pomiędzy dzieckiem a dorosłym (więcej: Pedagogika Marii Montessori w Polsce i na świecie, Praca zbiorowa pod red. B. Surmy, Palatum, Ignatianum , Łódź –Kraków 2009 s. 167 – 74).
Specyficznym poglądem M. Montessori było odrzucenie „negatywnego” pojęcia „pokój”. Pokój, to nie tylko zaprzestanie wojny. Jak długo będą pokonani i zwycięzcy, nie będzie na świecie pokoju. „Prawdziwy pokój oznacza zwycięstwo sprawiedliwości i miłości między ludźmi: oznacza lepszy świat, w którym panuje harmonia” (M. Montessori, za: Horst Berg , Maria Montessori – poszukiwanie życia razem z dziećmi. Jedność , Kielce 2007,s. 181).
Punktem wyjścia w dyskusji nad pokojem, powinna być odnowiona relacja: dorosły – dziecko. Tu, Montessori , odnosząc się do niechlubnych tradycji w wychowaniu twierdziła, że znamionami jej czasów jest nieustający konflikt między dorosłym a dzieckiem, między silniejszym a słabszym. To „walka między dorosłym a dzieckiem” (j. w.181).
Jakie stworzyć zatem współcześnie warunki wychowania dla pokoju? W tym punkcie należy powrócić do kwestii podstawowych, czyli do wychowania pośredniego w przygotowanym otoczeniu. Tylko w takich warunkach jest możliwe budowanie pokojowej osobowości. Już w Casa dei bambini M. Montessori zauważyła, że w przygotowanym otoczeniu „dzieci są traktowane z dużą serdecznością”, a „środowisko jest spokojne i przepełnione ciepłymi uczuciami” – dzieci czują, że są szanowane, dorośli chętnie niosą im pomoc, rozumieją i uznają ich potrzeby, zdolności i to, co każde z nich robi i daje. Dzieci uczą się poznawać samych siebie, nazywać swoje pragnienia, uczucia, emocje; uczą się też rozpoznawać i zwracać uwagę na potrzeby innych, uczą się tworzyć relacje, współżyć. Montessori określała środowisko jako spokojne i pełne pokoju. „Dziecko żyje w pokojowej atmosferze, ponieważ ze środowiska wyeliminowano represję, ucisk, uniformizację, narzucanie woli silniejszego słabszemu, niepohamowane współzawodnictwo, walkę o posiadanie, zastępując je z szacunkiem, współpracą i działaniem…” ( Pedagogika…, op. cit., s.27).
Warunkiem wychowania dla pokoju jest równolegle właściwa polityka pokojowa i oświatowa. Człowiek opanował naturę, pokonał geograficzne i techniczne ograniczenia ludzkiego życia. Człowiek powinien użyć tych osiągnięć w służbie odnowy świata w sprawiedliwości i harmonii, świata, w którym jest dostęp do nauki i kultury. Dlatego (…)”pedagogika powinna stawić czoła problemom pokoju i jedności , rozumianej jako świadomość współzależności, stanowienia ludzkości jako jednego , wspólnego organizmu, w którym „zubożenie jednego narodu nie stanowi o wzbogaceniu się innego, lecz o upadku wszystkich” (Pedagogika…op. cit., s.29).
P.S. W dniu 24 lutego 2026 r. mijają cztery lata od agresywnego ataku Rosji na Ukrainę. Kolejna (niepotrzebna) wojna, kolejne cierpienia dzieci, dorosłych, starszyzny, kolejne straty materialne i duchowe. Każdy z nas datę 24 lutego kojarzy z własnymi, osobistymi ważnymi przeżyciami. Dla mnie jest to dzień urodzin mojej córki. Pamiętam, jak przyszła na świat nasza ukochana córka w zimowy wieczór 24 lutego 1984 roku. To był dla mnie i mojej rodziny bardzo szczęśliwy dzień. Teraz obchodząc rocznicę urodzin Agnieszki, mamy jednocześnie w głowach łzy matek dzieci, które zginęły na Ukrainie….. Tak, niestety, dzieje się i w innych miejscach na naszej planecie.
Aksjomatem jest zatem teza, by pomimo wszystko, wychowywać do (dla) pokoju. Jest to, być może (jedyna) szansa na zachowanie naszego Świata i godności nas, jako ludzi. Dodam, słowami naszej poetki Noblistki, Wisławy Szymborskiej:
„Dopóki ta kobieta z Rijksmuseum w namalowanej ciszy i skupieniu mleko z dzbanka do miski dzień po dniu przelewa, nie zasługuje Świat na koniec świata” (W. Szymborska, Vermer, (w): Tutaj, Znak, Kraków 2014, Edycja specjalna, s.54)
Literatura zalecana:
– Maria Montessori, Edukacja i pokój. Przekład Olga Siara. Przedmowa i redakcja naukowa polskiego wydania Sylwia Camarda, PWN, Warszawa 2021.
– Wychowanie dla pokoju w pedagogice Marii Montessori. Praca zbiorowa pod redakcją naukową Małgorzaty Mikszy, Palatum, Łódź 2016.
Opracowanie: Małgorzata Miksza